Samochód a akumulator

Jedno i drugie jest bardzo ze sobą powiązane. Jeśli samochód ma nam odpalać nawet w największe mrozy to trzeba zadbać o to żeby akumulator był w miarę nowy i oczywiście żeby był naładowany. Mamy alternator w samochodzie, ale on, jeśli już ładuje akumulator to bardzo szybko. Nigdy też nie doładuje go do końca, a zatem jeśli chcemy dobrze przygotować się do zimy to warto podłączyć akumulator pod prostownik. Przez kilka czy kilkanaście godzin urządzenie będzie ładowało bardzo powoli akumulator, przez co będzie on o wiele lepiej przygotowany do sezonu zimowego. Wielkość akumulatora, a silnik Samochody benzynowe mają małą kompresję, przez co nie muszą mieć aż tak silnych akumulatorów. Nawet w największe mrozy taki akumulator obróci wałem i samochód uruchomi silnik.

Nieco inaczej jest w silnikach diesla, które są inaczej skonstruowane tutaj akumulatory muszą być znacznie większe, jeśli chcemy żeby w okresie zimowym nie chodzić na pieszo do pracy. Dbajmy o akumulator w samochodzie Jeśli zajmujemy się akumulatorem to sprawdźmy, w jakim stanie są klemy. Jeśli coś się na nich znajduje to trzeba to szybko oczyścić. Dodatkowo warto klemy jak i bieguny a w akumulatorze posmarować smarem miedziowym albo wazeliną techniczną. Tak dobrze przygotowany akumulator będzie wstanie odpalić nawet jak będzie minus dwadzieścia stopni. Pod warunkiem, że świece, przewody i cewki będą w bardzo dobrym stanie. Dobrze, że zima nie trwa długo, a latem mało, kto ma problemy z odpaleniem silnika w swoim samochodzie.